Zakładam, że do tego działu zaglądacie nieprzypadkowo. W końcu słowo "współpraca" sugeruje, że jestem otwarty na propozycje i sugestie z zewnątrz. Można się ze mną dogadać i złożyć ofertę nie do odrzucenia. Rzecz jasna najpierw trzeba taką ofertę ubrać w słowa, które jasno i wyraźnie wyznaczą mi cele, które razem osiągniemy. Jesteśmy otoczeni masą ciekawych rzeczy, nie wszystko jednak da się od razu wyłowić, można więc spytać kogoś takiego jak ja co sądzę o czymś co nagle pojawiło się na rynku i potrzebuje więcej uwagi. Może to być film, książka, płyta, jakiś gadżet, który uprzyjemnia codzienne życie. Można też zasugerować mi przyjrzenie się jakiemuś nowemu zjawisku, modzie, trendom, ciekawi mnie to co nas otacza, co w zamyśle ma być czymś ciekawym i wyjątkowym.
Jeśli więc uważasz, że jestem ciekawą osobą, której warto podrzucić coś nowego to wystarczy, że napiszesz do mnie maila na adres obserwatorstanley@gmail.com. W przeszłości recenzowałem już masę filmów i płyt, kilka zacnych książek, relacjonowałem koncerty na łamach własnej strony internetowej, udzieliłem kilku wywiadów, zorganizowałem koncert w swoim mieście, obecnie zaś zajmuję się prowadzeniem bloga "Filmy, które ryją banie zbyt mocno". Mam za sobą półroczny staż w Centrum Kultury na stanowisku animatora kulturalnego, ukończone studia licencjackie na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, aktualnie świetnie się bawię tworząc blogi i docierając do coraz większej ilości czytelników. Czy są to osiągnięcia, z których jestem dumny? Z pewnością. Zdaję sobie sprawę, że to niewiele, ale dumnym można też być z każdego małego kroczku, który przybliża do celu. Sądzę, że mając po swojej stronie tak aktywnego blogera jak ja można wypromować niejedną fajną akcję, dowiedzieć się na co jest w danej chwili na topie i przekazać dalej, że czytało się "prawdopodobnie najciekawszy blog" na jaki przypadkowo się trafiło. Śledźcie więc moje poczynania na stronach i śmiało odzywajcie się na skrzynkę pocztową!
Podsumowując, Obserwator Stanley w ramach współpracy:
-przeprowadzi wywiad lub sam go udzieli
-zrecenzuje co mu w łapy wpadnie
-zrelacjonuje wydarzenie, na które zostanie wysłany
-napisze artykuł bądź zestawienie na zasugerowany temat
-weźmie udział w akcji zrzeszającej innych blogerów/vlogerów
-zorganizuje konkurs na warunkach organizatora
-umieści reklamę na blogu jeśli będzie zachwalać coś odjazdowego
-wspomoże patronatem medialnym pod postacią logotypu
Poniżej statystyki aktywności na moim filmowym blogu, którego prowadzę od 15.05.2013
P.S. Jeśli poważnie myślicie o współpracy to pamiętajcie, że czas to pieniądz. W kwestiach finansowych każdą propozycję rozpatruję indywidualnie i z korzyścią dla obu stron. Łączmy więc przyjemne z pożytecznym, bądźmy wobec siebie uczciwi i doceniajmy jak należy. Ode mnie tyle, kolejny krok należy do Was!
Podsumowując, Obserwator Stanley w ramach współpracy:
-przeprowadzi wywiad lub sam go udzieli
-zrecenzuje co mu w łapy wpadnie
-zrelacjonuje wydarzenie, na które zostanie wysłany
-napisze artykuł bądź zestawienie na zasugerowany temat
-weźmie udział w akcji zrzeszającej innych blogerów/vlogerów
-zorganizuje konkurs na warunkach organizatora
-umieści reklamę na blogu jeśli będzie zachwalać coś odjazdowego
-wspomoże patronatem medialnym pod postacią logotypu
Poniżej statystyki aktywności na moim filmowym blogu, którego prowadzę od 15.05.2013
Codziennie śledzę swoje blogowe poczynania w Google Analytics. FKRBZM radzi sobie całkiem nie najgorzej :)
P.S. Jeśli poważnie myślicie o współpracy to pamiętajcie, że czas to pieniądz. W kwestiach finansowych każdą propozycję rozpatruję indywidualnie i z korzyścią dla obu stron. Łączmy więc przyjemne z pożytecznym, bądźmy wobec siebie uczciwi i doceniajmy jak należy. Ode mnie tyle, kolejny krok należy do Was!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz